Klimatyczna i naturalna sesja rodzinna na Mazurach. Zapraszam Was na chwilę do świata, w którym panuje miłość i ciepło, a słońce współpracuje z nami idealnie 🙂 Sesja Ani, Edka i ich wspaniałych córek a także krótka sesja ciążowa jest dla mnie pięknym zakończeniem intensywnej pracy przy zdjęciach rodzinnych w lipcu. Z przyjemnością dzielę się dziś z Wami tymi zdjęciami!

Nie mogłam się już doczekać, żeby pokazać Wam tę sesję rodzinną. Miałam przyjemność zrealizować ją dla pewnej wyjątkowej rodziny niedaleko Mrągowa, w miejscu gdzie moim zdaniem jest najpiękniejsze światło na takie popołudniowe i nastrojowe zdjęcia 🙂 Nasze drogi z Anią i Edkiem skrzyżowały się już kilka lat temu, a niedawno znowu okazało się, że przeprowadzka na Mazury to był dobry wybór. Mieszkają tu fantastyczni ludzie i cieszę się, że mogę dla nich zatrzymywać na zdjęciach niepowtarzalne momenty z życia ich rodziny.

Sesja rodzinna to świetna okazja by celebrować Waszą rodzinę. Na tej sesji mogłam poznać dwie wyjątkowe córki oraz obserwować emocje podczas oczekiwania na trzecią – nie ma nic piękniejszego! Myślę, że udało mi się też uchwycić relacje jakie łączą rodziców z dziewczynkami. Zaufanie, radość rodzinna i humor jakim emanuje ta czwórka (a w zasadzie już piątka!) są niepowtarzalne. Tak miło spędzało mi się czas podczas fotografowania ich, że aż szkoda było kończyć sesję!

Czułość, miłość i szczęście – czy można chcieć więcej? Mała Marianna to istny wulkan energii, ale z przyjemnością (dosłownie) poganiałam trochę za nią po łące. Zuzanna ma spokojniejszy temperament i jest molem książkowym – nawet na sesji znalazła miejsce by oddać się lekturze 🙂

Siostry – to chyba jedna z bardziej niesamowitych więzi rodzinnych jakie istnieją. W oczekiwaniu na trzecią siostrę dziewczynki póki co świetnie bawią się ze sobą. A rodzice mają chwilę by spędzić ją tylko we dwoje 🙂

Zachwycam się tą sesją, bo wszystko było tak jak sobie zaplanowałam. Wspaniali ludzie, miejsce z pięknym światłem a na dodatek wszyscy w świetnych humorach. Cieszę się, że udało nam się ją zrealizować w lipcu, choć sezon ślubny (i ja z moim Jackiem tak samo jak Edek z Anią działamy w branży ślubnej) w pełni. Myślę, że było warto wygospodarować trochę czasu na zdjęcia rodzinne, a także wygospodarować na niej chwilę na mini sesję brzuszkową 😉

Uwielbiam ich! Każde zdjęcie przypomina mi o przyjemnym czasie jaki wspólnie spędziliśmy podczas sesji. I mam nadzieję, że i wy to widzicie – każde zdjęcie niesie ze sobą ładunek wspaniałych emocji. Mama z córką, tata z córką, siostry, rodzice… w każdej konfiguracji widać, że w tej rodzinie panuje wielka miłość. W oczekiwaniu na kolejną małą księżniczkę 🙂 Na sesji mieliśmy też okazję obcować z moimi ulubionymi zwierzętami pod słońcem 😉 Dziękuję Wam wszystkim za wspaniałą okazję do fotografowania Waszej rodziny. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz zagościcie przed moim obiektywem.