Edyta z Kamilem i Zosią swoje krótkie wakacje w Polsce zakończyli sesją rodzinną na plaży. Nasza sesja w formie rodzinnego spaceru (to kocham najbardziej!) okazała się słonecznym pożegnaniem kraju. Jak mówili sami o sobie – Kaszub i Góralka Niskopienna z samego rana mieli już samolot do Wielkiej Brytanii. Cieszę się, że mogłam towarzyszyć im tego dnia, że dopisała nam pogoda, a maleńka i przesłodka Zosia wprost zachwyciła się piaskiem 🙂

Kiedy Edyta pisała do mnie w sprawie ich rodzinnej sesji w Gdyni zapytałam czy ma tam jakieś ulubione miejsce. Jej odpowiedź bardzo mnie ucieszyła, bo okazało się że obie uwielbiamy kameralną plażę i molo przy klifie w Orłowie. To bardzo popularne miejsce na sesje. Za każdym razem spotyka się tam mnóstwo par młodych lub innych modeli z fotografami. A wiecie dlaczego? Bo tam jest po prostu pięknie! Piękne miejsca mają to do siebie, że przyciągają jak magnes.

Kiedy z moim Jackiem mieszkałam w Gdyni, uwielbialiśmy chodzić właśnie tu w leniwe popołudnia by odpocząć od zgiełku miasta. Tego popołudnia cieszyłam się bardzo, że Edyta ściągnęła mnie z Mazur na krótką wizytę w Trójmieście. Wybrałam się na nią z całą rodziną i kiedy moje córeczki z tatusiem szalały na piasku po drugiej stronie molo, ja mogłam spokojnie przenieść się w świat tej sympatycznej rodziny 🙂

Kiedy jesteś taka mała jak Zosia i kończysz roczek, a obok siebie masz tak kochających rodziców jak Edyta z Kamilem to jedno jest pewne – jesteś pod najlepszą opieką pod słońcem :)Uwielbiam obserwować rodziców, którzy po prostu nie mogą przestać patrzeć i podziwiać swoich maluchów na każdym kroku. To wspaniałe, że mogę to dla Was zatrzymywać na zdjęciach 🙂

Piasek ma w sobie coś co uwielbiają nie tylko dzieci. Kiedy jestem na plaży nie mogę powstrzymać się od spaceru na boso i zabawy piaskiem. Choć krótkie poprzesypywanie go poprawia mi humor – jak widzisz nie tylko ja tak mam 🙂

Ciepły wieczór, spokojne światło i marchewkowe włosy Edyty – czy można chcieć więcej? 🙂 Dzięki ich uśmiechom zdjęcia robiły się same!

A to moje ulubione zdjęcie z sesji. Moje córki też nosiły wielorazowe pieluszki, dlatego mam do niego sentyment 🙂 Tym bardziej, że ten uroczy folkowy otulacz jest 100% made in Poland 🙂 Jeśli będziesz ciekawa jaka to firma, chętnie napiszę na priv 🙂

Dzieci zaliczają się do tych, którym kontakt z morzem sprawia wielką frajdę i do tych, które trochę na początku się go boją. Zosi bardzo podobało się moczenie nóżek w wodzie, nawet jeśli była zimna. Wydaje mi się, że po sesji wyrośnie im prawdziwa zahartowana w zabawach plażowiczka.

Urocze wałeczki na nóżkach i pierwsze kroczki … to szczegóły i momenty, które naprawdę warto zachować na zdjęciach. Dzieci rosną nam za szybko – to wiemy wszyscy.