Kiedy umówiłam się z Asią na sesję w lesie nie spodziewałam się takiego magicznego miejsca. Zaprowadziła mnie tam i po prostu nie chciało nam się już zmieniać lokalizacji. Światło, mazurski klimat domku, cisza… wszystko zagrało idealnie. Joanna w swoim świetnym kolorowym stroju wyglądała ślicznie, a ja nie zapomnę naszej rozmowy podczas sesji. Brzmiała ona tak:

Kasia: Szczerze mówiąc nie mam doświadczenia w sesjach indywidualnych. Na sesjach zawsze mam zakochaną parę (bo robię z mężem też zdjęcia ślubne) albo równie zakochaną w sobie rodzinę. No zwykle jest po prostu więcej niż jedna osoba. Ale to jest fajne, podoba mi się taka indywidualna sesja.

Joanna: No widzisz, a tu jestem ja sama – też zakochana, ale w sobie!

Powyższy cytat dał mi do myślenia. No bo o to przecież chodzi! By kochać siebie. A jak jest się mamą (tak jak Asia, która zresztą prowadzi super bloga na ten temat) to nawet powinno się być zakochanym w sobie i wyrwać od czasu do czasu do miasta czy do lasu by po prostu oderwać się od tych swoich ukochanych przylepek 🙂 Także zapraszam wszystkie mamy na takie sesje 🙂